8.07.2015

„Pragnienie”


Pairing: Jean x Marco [JeanMarco]
Fandom: Shingeki no Kyojin

 
Subtelność wieczornego nieba zdecydowanie nigdy nie przestanie go zadziwiać. Jego widok zawsze go uspokajał i dodawał sił, nieważne, jak niezliczoną ilość razy był bliski porażki. Siedząc, kojony ciszą i delikatnym wiatrem, uwielbiał wyobrażać sobie, jak wygląda zewnętrzny świat i zastanawiać się czy niebo, słońce i chmury wyglądają tak samo z każdej perspektywy, czy może istnieją tereny tak wysokie i tak odległe, że sięgają gwiazd i nawet zwykły człowiek po wyciągnięciu ręki jest w stanie je złapać. Dawno temu obiecał sobie, że kiedyś się tego dowie, a niezapomniane opowiadania dziadka z czasów jego dzieciństwa, które wciąż tliły się w jego pamięci, jedynie podsycały jego niezaspokojoną ciekawość. Poprzysiągł sobie, że uwolni ludzkość z klatki zwanej murem i podaruje im upragnioną wolność, samemu wyruszając w nieskończoną podróż u boku najbliższych. Blondyn napawając się wyjątkowo rześkim, wiosennym powietrzem, wziął głęboki oddech, staranniej zatapiając się w ciepłych objęciach swojego partnera.
- Wiesz, Marco. - zaczął spokojnie - Kiedyś się stąd wyrwiemy i pójdziemy w ślady mego dziadka. Będziemy wolni i szczęśliwi. Nieograniczeni. Jak wszyscy z nas.
Oczy bruneta zamigotały z rozczuleniem. Oboje pragnęli zaznać spokoju i ukojenia na nieznanych terenach i niczego tak bardzo nie pragnęli, jak uwolnić ludzkość z pod panowania bestii. Uśmiechnął się pobłażliwie, wtulając nos w jego szyję. I choć świat był daleki od zrozumienia tytanów, tak wciąż się nie poddawał i parł do przodu, a jego podporą byli ci, co wciąż mieli marzenia i siłę do walki.


Byyć może troszeczkę to przesłodziłam, ale raz się żyje. Każdy czasem musi odreagować, nawet ci dwaj. *patpat*. Ostatnio mocno zaangażowałam się w fandom Shingeji i ta dwójka mnie po prostu urzekła, wiec na pewno pojawi się z nimi jeszcze co najmniej kilka notek. Miałam wrzucić coś już dawno, ale z kilku powodów nie dałam rady i oto jaka miniaturka wynikła, kiedy znalazłam czas i siły na pisanie. Nie mniej jednak jestem zadowolona i mam nadzieję, że i Wy nie będziecie narzekać. c:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz